Aktualności
Nie pobieram renty, nie mam orzeczonego stopnia niepełnosprawności – twierdzi Kazimierz Czachor, komendant Straży Miejskiej w Radomiu. Z dokumentów do których udało nam się dotrzeć wynika, że komendant jednak jest – a na pewno jeszcze w 2007 roku był - rencistą i miał orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu lekkim. Tymczasem to Kazimierz Czachor zdecydował o zwolnieniu ze służby strażnika, który miał przejściowe problemy zdrowotne. Jak tłumaczył wtedy rzecznik straży miejskiej, każda osoba która nosi mundur strażnika, musi być w pełni sprawna. Mundur nosi także komendant. I mimo swojej niepełnosprawności – był komendantem. Czy jest to w tej sytuacji mentalność Kalego? Czachor nie chce komentować swojej służby w ABW i dochodów jakie z tego tytułu pobiera. Dyskusja o tym, jakie wymogi zdrowotne musi spełnić osoba, która pracuje w Straży Miejskiej rozpoczęła się kilka tygodni temu. Komendant Kazimierz Czachor zdecydował o zwolnieniu strażnika, który miał przejściowe problemy zdrowotne. Strażnik z 15-letnim stażem pracy dostał przeciwwskazania od lekarza, że nie może pracować na nocną zmianę. Jak informował wówczas Rafał Czajkowski, sekretarz miasta, komendant poprosił lekarza o uszczegółowienie orzeczenia. Jednocześnie Kazimierz Czachor informował lekarza, że każdy strażnik musi być w pełni sprawny, bo tego wymaga jego praca. Lekarz wydał ostatecznie orzeczenie, w którym uznał, że mężczyzna nie może być strażnikiem. Rzecznik straży miejskiej tłumaczył, że każda osoba która nosi mundur, musi być w pełni sprawna. Tymczasem bardzo możliwe, że sam komendant Straży Miejskiej nie jest w pełni sprawny. Jak wynika z oświadczenia majątkowego złożonego przez Kazimierza Czachora w kwietniu 2009, jego dochody z Urzędu Miejskiego wynoszą blisko pięćdziesiąt dwa tysiące złotych. Jest także zapis o przychodzie w kwocie ponad dziesięciu tysięcy złotych z dopiskiem ZER MSWiA. ZER – to Zakład Emerytalno – Rentowy MSWiA. Z jakiego tytułu dokładnie jest to zatem przychód ?
- Nie wypowiadam się na temat mojej służby w ABW – kwituje krótko Kazimierz Czachor, komendant Straży Miejskiej w Radomiu.
Ale zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji osoba publiczna ma obowiązek wytłumaczyć niejasne skróty zawarte w Biuletynie Informacji Publicznej. O takie wyjaśnienie poprosili prezydenta Radomia w ubiegłym tygodniu dziennikarze Gazety Wyborczej. Komendant ma na to czas do wtorku, jedenastego maja. Z dokumentów, do których nam udało się dotrzeć wynika, że jeszcze pod koniec 2007 roku magistrat płacił za Kazimierza Czachora składki do ZUS -u jak za rencistę z orzeczoną niepełnosprawnością w stopniu lekkim.
- Nie jestem rencistą i nie mam żadnych problemów zdrowotnych. Mam wszystkie certyfikaty i badania, które uprawniają mnie do pracy w Straży Miejskiej – twierdzi Kazimierz Czachor.
Na początku czerwca odbędzie się pierwsza rozprawa wytoczona komendantowi przez strażnika, który uważa, że niesłusznie został zwolniony z pracy.






























