Aktualności
Sąd Rejonowy w Zwoleniu umorzył postępowanie w spawie lekarki, która stwierdziła zgon żyjącej pacjentki. Postępowanie umorzono czasowo na okres próby 1 roku. Lekarka będzie musiała zapłacić odszkodowanie mężowi pacjentki i ponieść koszty procesu.Warunkowe umorzenie sprawy – na okres próby 1 roku. Tak zakończyło się postępowanie przed Sądem Rejonowym w Zwoleniu w sprawie lekarki pogotowia ratunkowego, która niemal rok temu stwierdziła zgon kobiety. Pacjentka tymczasem żyła. Lekarce wytoczono proces za to, że – jak napisano w akcie oskarżenia - „stwierdziła zgon na podstawie niepewnych znamion śmierci”. - Oskarżona wielokrotnie podkreślała, że wykonała niezbędne, medyczne czynności. Tłumaczyła się także, że każdy przypadek stwierdzania zgonu rozpatruje się indywidualnie. Nie ma ogólnych norm – wyjaśniała podczas ostatniej rozprawy sędzia Marta Łobodzińska.
To, a także fakt, że kobieta, którą uznano za zmarłą była – jak określili biegli - w stanie tak zwanego „życia minimalnego”, nie było z nią kontaktu, była wychudzona, zaniedbana – miało jak uzasadniała sędzina - wpływ na decyzję o warunkowym umorzeniu postępowania. - Wina nie jest tutaj znaczna. Lekarka nie była do tej pory karana. Jest prawdopodobne, że nie popełni więcej takiego błędu - mówiła
Marta Łobodzińska. Lekarka będzie musiała zapłacić 3 tysiące złotych odszkodowania mężowi pokrzywdzonej kobiety i pokryć koszty procesu – to także ponad 3 tysiące złotych.






























