Aktualności
Radomska policja twierdzi, że nie ma oficjalnych zgłoszeń dotyczących prób wymuszania haraczu na właścicielach restauracji. Restauratorzy jednak nieoficjalnie twierdzą, że są zastraszani. W ciągu ostatnich miesięcy w Radomiu zdarzało się wybijanie okien w lokalach, oblewanie elewacji budynków farbą, na Mieście Kazimierzowskim podłożony został ładunek wybuchowy pod samochód jednego z właścicieli pubów. W środę doszło do bójki między obywatelem turcji, prowadzącym bar przy ul. Żeromskiego, a grupą mężczyzn. Interweniowała straż miejska i policja, uczestnicy bójki zostali ukarani mandatami. W środę rano na ulicy Żeromskiego do budki z jedzeniem podszedł młody mężczyzna, który wdał się w kłótnię z pracującym w lokalu obywatelem Turcji. Doszło do rękoczynów.
- Mężczyźni zaczęli się bić. Zostali obezwładnieni przez Straż Miejską – mówi Rafał Gwozdowski, rzecznik Straży Miejskiej w Radomiu.
Pracownik baru został ukarany mandatem. Radomianin nie przyjął mandatu. Sprawa trafiła do sądu. Ale to nie był koniec porachunków. Do odwetu doszło w godzinach popołudniowych.
- Ci sami mężczyźni, przy wsparciu kolegów, wszczęli kolejną bójkę – relacjonuje Gwozdowski.
O co poszło? Do końca nie wiadomo. Podobno mężczyźni zaczęli się wyzywać. Podobno.
W połowie maja w środku nocy na ulicy Szpitalnej wybuchła bomba umieszczona pod samochodem. Auto należało do jednego z radomskich restauratorów. Tego dnia – jak mówili okoliczni mieszkańcy - mężczyzna miał otwierać kolejny lokal. Kto i dlaczego podłożył ładunek? Policji nie udało się schwytać sprawcy.
Wielu właścicieli barów i restauracji, pomimo że w ich lokalach nie brakowało klientów, także pozamykało swoje interesy. I nikt – przynajmniej teoretycznie – nie wie dlaczego.
- Kilka lat temu rzeczywiście mieliśmy zgłoszenia od radomskich przedsiębiorców od których próbowano wyłudzić haracze. Ale w ostatnim czasie nie mamy takich oficjalnych zgłoszeń. Jeżeli są osoby, które są pokrzywdzone takim przestępstwem bardzo prosimy o zgłaszanie się na policję, zapewniamy takim osobom anonimowość. Prosimy również o zgłaszanie takich informacji nieoficjalnie – mówi nadkom. Katarzyna Kucharska, rzecznik prasowy radomskiej policji.
Policja zapewnia, że pomoże wszystkim, którzy zgłoszą się z takim problemem. Ale mimo tych zapewnień ze strony policji żaden przedsiębiorca nie złożył oficjalnego zgłoszenia.






























