Aktualności
Jarosław Kaczyński w Radomiu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, kandydat na prezydenta dziękował radomianom za poparcie w I turze wyborów. Chwalił też inwestycje prowadzone w ostatnich latach w szpitalu miejskim. Nie skończyło się jednak tylko na pochwałach. Jarosław Kaczyński mówił o wyzwaniu społecznym, jakim jest Radom.Podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich w Radomiu prezes PiS zdobył aż o 10 % głosów więcej niż jego główny konkurent – Bronisław Komorowski. Nic dziwnego zatem, że teraz Radom znalazł się na szlaku kampanii wyborczej – przed drugą turą. - Spośród miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców to w Radomiu uzyskałem największe poparcie – mówił dziś Jarosław Kaczyński. - 44.4% - tę liczbę bardzo lubił mój brat. Mam nadzieję, że to będzie dobry omen przed drugą turą. Dziękuję za poparcie – dodał. W Radomiu prezes PiS zwiedził m.in. pawilon ginekologiczno – położniczy miejskiego szpitala. Inwestycja realizowana jest dzięki wsparciu ze środków Uniki Europejskiej, a także dzięki pomocy minister zdrowia Ewy Kopacz z Platformy Obywatelskiej. Ale prezes PiS w szczegóły nie zagłębiał się. Jego zdaniem ilość inwestycji prowadzona w Radomiu w ostatnich latach, zwłaszcza pod zarządem wywodzących się z PiS-u władz miasta, jest godna pochwały. Właśnie część tych inwestycji prezes PiS obejrzał. Był także w budującej się szkole muzycznej. - Te inwestycje zmieniają wizerunek miasta na plus. Nadal jednak Radom pozostaje ogromnym wyzwaniem społecznym – stwierdził Kaczyński. - W całym kraju potrzebny jest plan inwestycyjny, który uczyni nasze państwo nowocześniejszym – mówił. Niemal każdą wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego nagradzali brawami jego zwolennicy. To była może niezbyt liczna, ale głośna grupa. - Zwyciężymy! KomoRuski! - skandowali.
Na miejsce spotkania z kandydatem PiS przybyli także mieszkańcy ul. Czarnej, którzy bezskutecznie walczą o budowę tej ulicy. Napis na ich transparencie brzmiał: „mieszkańcy ulicy Czarnej, tu chcemy godnie żyć”. Ten transparent próbowano im odebrać. - Jaki to jest kraj? Wolny, czy nie wolny? Mamy demokrację! – bronili się mieszkańcy ulicy Czarnej. Transparent nie został usunięty.






























