Aktualności
Komisja Polityki Społecznej Związku Miast Polskich wizytuje radomskie placówki socjalne i je zachwala. Bo u nas – jak mówi prezes komisji – wszystko trzyma się kupy, a wiele radomskich rozwiązań w dziedzinie polityki społecznej można przenieść na grunt innych miast.Dom Pomocy Społecznej i Środowiskowy Dom Samopomocy - między innymi te instytucje wizytowała dziś Komisja Polityki Społecznej Związku Miast Polskich. Członkowie komisji odwiedzili trzy miejsca. Ale to, że tylko trzy nie znaczy, że pozostałych instytucji się wstydzimy – zapewniała wiceprezydent Anna Kwiecień. - Moglibyśmy pochwalić się wszystkim jednostkami. Brakuje na to jednak czasu – stwierdziła wiceprezydent. Domów Pomocy Społecznej w kraju jest około 800, ale niewiele jest placówek takich jak radomska, przy ulicy Rodziny Ziętalów, w której pensjonariuszami są osoby chore psychicznie. Dzięki funduszom nie tylko miejskim, ale tez i pozyskanym z Unii czy od władz Mazowsza, udało się uruchomić tę instytucję. To nowoczesna jednostka dla 75 osób. Wszystkie miejsca są zajęte. A chętnych oczekujących też jest nie mało. - Czas oczekiwania jest długi. Mamy teraz 20- osobową kolejkę chętnych. Panie przyjmują już zapisy na 2013 rok – powiedziała Grażyna Jakubczyk, dyrektor Domu Samopomocy Społecznej. W tym samym budynku co Dom Pomocy Społecznej mieści się także Środowiskowy Dom Samopomocy. Tę instytucję finansuje wojewoda mazowiecki. - Przychodzą do nas osoby niepełnosprawne intelektualnie – tłumaczyła Elżbieta Zapalska, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy. - Prowadzimy dla podopiecznych różnego rodzaju zajęcia. Spędzają u nas 6 godzin dziennie – dodała.
Członkowie komisji słuchali, oglądali i byli pod wrażeniem radomskich instytucji. - Jesteśmy z różnych miast. Ale wiele rozwiązań, które zastosowano w Radomiu można przenieść na inny grunt - stwierdził
Włodzimierz Kałek, przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Związku Miast Polskich. - Chciałbym pogratulować radomianom dobrej organizacji polityki społecznej, przyjętych w tym zakresie rozwiązać. Widać, że u was to się „trzyma kupy” - dodał.
Choć ostatnio o polityce społecznej, a właściwie o niektórych osobach, które za tę polityką odpowiadają nie do końca dobrze się mówiło. Na początku roku szerokim echem odbiła się informacja o niewykorzystanych dwóch milionach złotych, które Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej musiał zwrócić wojewodzie. Kontrowersyjnym tematem jest też nagroda 10 tysięcy złotych, którą wicedyrektor MOPS-u Elżbieta Kupidura przyznała sama sobie. Członkowie Komisji oceniali politykę społeczną jednak od innej strony. To co im się w mieście najbardziej podoba, to prężnie działający wolontariat i rosnąca – już i tak spora - liczba rodzin zastępczych. Komisja Polityki Społecznej Związku Miast Polskich zobaczyła dziś także Centrum Organizacji Pozarządowych i Ośrodek Adopcyjno - Opiekuńczy.






























