Aktualności
Postępowanie jest w sprawie, a nie przeciwko mnie – mówi członek zarządu Mazowsza Piotr Szprendałowicz. To odpowiedź na artykuł, który w czwartek opublikował Dziennik Gazeta Prawna. Jak informował Dziennik, Szprendałowicz miał sfałszować swój egzamin myśliwski i wyłudzić od komendanta wojewódzkiego policji w Radomiu pozwolenie na broń. Te broń odebrali Piotrowi Szprendałowiczowi funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Postępowanie w sprawie fałszowania przez komisję egzaminacyjną pozwoleń na posiadanie broni prowadzi prokuratura w Chełmie. Zdaniem działaczy radomskiej Platformy Obywatelskiej, ostatnie publikacje prasowe to element negatywnej kampanii wyborczej.Jak ustalili dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie fałszowania dokumentów dotyczących wydawania przez komisję egzaminacyjną pozwoleń na posiadanie broni. Jak tłumaczył jeden z rozmówców gazety – istnieje podejrzenie, że Piotr Szprendałowicz sfałszował swój egzamin myśliwski i wyłudził od komendanta wojewódzkiego policji w Radomiu pozwolenie na broń. Piotr Szprendałowicz z publikacjami Dziennika nie zgadza się. Jak mówi członek zarządu Mazowsza - artykuł w Dzienniku zawiera treści kłamliwe i insynuacje nie mające żadnego związku z rzeczywistością. Nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie. - Nie jestem osobą podejrzaną. Natomiast treść artykułu i moment kiedy się ukazał mogą dać do myślenia czy nie jest to przypadkiem element negatywnej kampanii wyborczej – dodaje Szprendałowicz. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego – jak informuje Dziennik Gazeta Prawna – mieli pojawić się w domu Szprendałowicza pod koniec maja. Wówczas odebrali mu broń i przekazali ją do depozytu. Szprendałowicz funkcjonariuszom przekazał także dokumentacje poświadczającą, że broń nabył legalnie. Piotr Szprendałowicz nie został oskarżony. Prokuratura w Chełmie prowadzi postępowanie w sprawie fałszowania dokumentów. To postępowanie jest na razie na wstępnym etapie i nie wiadomo kiedy się zakończy. Wczoraj spotkał się zarząd radomskiej PO, by omówić zaistniałą sytuację. - W dniu wczorajszym pan Piotr Szprendałowicz oddał się do dyspozycji zarządu Platformy Obywatelskiej w Radomiu. Wysłuchaliśmy jego argumentów i doszliśmy do wniosku, że artykuł w gazecie jest elementem negatywnej kampanii wyborczej toczącej się na łamach prasy, radia i telewizji – powiedział Wiesław Wędzonka z PO. Szprendałowicz będzie domagał się zamieszczenia sprostowania w Dzienniku Gazecie Prawnej. – Wystąpiłem do redaktora naczelnego Dziennika Gazeta Prawna z prośbą o zamieszczenie sprostowania. Jeżeli tego nie uczyni wystąpię na drogę sądową – informuje Szprendałowicz.
Piotr Szprendałowicz egzamin myśliwski zdał rok temu.






























