:: ostatnia aktualizacja :: 10.02.2012 10:05  ::
homemapakontakt
    

WOSP 2009
Studniowki 2009
Sportowy Weekend
 

Mag. Sportowy (05.02.2012)

Magazyn Sportu Szkolnego
Czarni Radom – AZS UWM II Olsztyn
Mecz
Rosa Radom - MKS Dąbrowa Górnicza

Aktualności


Zaginiony w akcji

Po raz kolejny nurkowie ze Straży Pożarnej przeszukiwali dno zalewu na osiedlu Borki. Podejrzewano, że w zbiorniku mógł utonąć mężczyzna. Wczoraj wieczorem na molo znaleziono ubranie. Dopiero dziś około południa zgłosił się po nie właściciel. Mężczyzna wczoraj prawdopodobnie był pijany. Poszedł popływać, potem w samych kąpielówkach wrócił do domu.
 

We wtorek wieczorem przechodzień spacerujący nad zalewem na Borkach zauważył na pomoście ubrania. Nigdzie nie było ich właściciela. Zaniepokojony zawiadomił policję.

- Policjanci przeszukali teren w poszukiwaniu właściciela tego ubrania. Nikogo nie znaleźli. Straż Pożarna przeszukuje zbiornik wodny w celu ewentualnego odnalezienia ciała osoby, która mogła tam utonąć – mówiła dziś rano w trakcie prowadzonej akcji nadkom. Katarzyna Kucharska, oficer prasowy radomskiej policji.

Dno zalewu sprawdzała sekcja nurkowa z jednostki ratowniczo gaśniczej nr 1. Strażacy z sondą sprawdzali też zalew pływając na rowerze wodnym. Z pomocą przyjechali też strażacy z dwiema łodziami.

- Policja w międzyczasie sprawdza osoby, które były wczoraj pod wpływem alkoholu i zostały wylegitymowane. Uzupełniamy swoje działania. Nie możemy wykluczyć, że ktoś rzeczywiście się utopił - wyjaśnia st. kpt. Jacek Pastuszka, dowódca akcji.

Na szczęście nikt nie utonął Właściciel ubrania odnalazł się. Wieczorem wszedł do wody popływać. Prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu. Zostawił ubranie na molo i w kąpielówkach poszedł do domu. Dopiero dziś wrócił po swoje rzeczy.

- W czasie upałów bardzo dużo ludzi przychodzi na kąpielisko. Niestety wypoczywający bardzo często wchodzą do wody po spożyciu alkoholu. To może być niebezpieczne - mówi Łukasz Lutkowski, ratownik WOPR.

Pamiętajmy też, aby pływać tylko w wyznaczonych do tego miejscach.

- Od rana widzimy, że ludzie pływają w poprzek zalewu. Na środku jest nurt i tam zawsze woda jest zimniejsza. Tam najczęściej może dochodzić do skurczów i utonięć – dodaje Jacek Pastuszka.

Nie wolno też wchodzić do wody bezpośrednio po opalaniu. Zetknięcie nagrzanego ciała z zimną wodą może doprowadzić do szoku termicznego organizmu.


2010-07-14
 
powrót
 

Więcej

 


Locations of visitors to this page

Telewizja Dami
ul. Żeromskiego 75, 26-600, Radom
tel./fax (48) 380 69 69
tel. dyż. 0 602 428 661
redakcja@dami.com.pl
Copyright © Grupa Medialna 2009