Aktualności
Plaga pożarów w Pionkach. W większości wypadków, jak informuje straż pożarna, są to celowe podpalenia. Płoną śmietniki, altanki, młyny, ale też i lasy. Niektórych podpalaczy już zatrzymano, poszukiwania innych cały czas trwają. Władze apelują o pomoc w ujęciu sprawców. Ostatnio w Pionkach w tej sprawie odbyło się też spotkanie funkcjonariuszy.Strażacy, policjanci, pracownicy nadleśnictwa spotkali się po to, żeby uzgodnić jak lepiej zapobiegać pożarom. To co szczególnie niepokoi to to, że w ostatnim czasie dochodziło w Pionkach do wielu podpaleń. Często nieprzypadkowych. - Były to celowe podpalenia – mówi bryg. Robert Gawęcki, zastępca komendanta PSP w Radomiu. - Mieliśmy pożary lasów, ale tez i budynków, miedzy innymi młynów. Paliły się też śmietniki, altanki – wylicza nadkom. Artur Wach, komendant posterunku policji w Pionkach. Policji udało się złapać sprawców niektórych podpaleń, miedzy innymi składu z drewnem przy jednym z kościołów w Pionkach. Prowadzone są też poszukiwania podpalaczy lasów. Ostatnio spłonął ponad hektar trenów leśnych. Ale te poszukiwania nie są łatwe. - Do podpaleń dochodziło w różnych miejscach, o różnych porach. Trudno jest ustalić sprawców. Choć cały czas trwa dochodzenie. Liczymy, ze uda się złapać winnych – mówi nadkom. Wach. Bo podpalacze mogą wyrządzić ogromne szkody. Do tej pory strażacy dość szybko radzili sobie z gaszeniem pożarów. Ale cały czas władze zwracają uwagę na to, że przy obecnej, upalnej pogodzie wilgotność ściółki w lasach wynosi poniżej 10%. To mniej więcej tyle, ile ma papier. - Do tej pory udawało nam się gasić pożary dość szybko. Należy jednak unikać takich sytuacji. Dużo gorzej byłoby z gaszeniem w nocy, na terenie, do którego jest utrudniony dostęp – informuje bryg. Robert Gawęcki. Policja i leśnicy liczą na pomoc w ujęciu sprawców. Apelują też do turystów o ostrożność.






























