Aktualności
Cmentarz żydowski przy ulicy Towarowej przestał wreszcie wyglądać jak zapomniana nekropolia. Od blisko dwóch miesięcy więźniowie odbywający karę w radomskim areszcie, codziennie porządkują kirkut. Ponadto budują żydowski pomnik. Efekt prac więźniów będzie można zobaczyć w listopadzie.Prace prowadzone przez więźniów z radomskiego aresztu na żydowskim cmentarzu to efekt porozumienia podpisanego pomiędzy polską a izraelską służbą więzienną. To jeden z elementów działalności międzynarodowej aresztu śledczego.
- Powstał pomysł, aby zająć się uporządkowaniem pozostałości żydowskich na ziemiach polskich. Po zakończeniu prac areszt przejmie także opiekę nad nekropolią - mówi kpt. Krzysztof Linowski, rzecznik Aresztu Śledczego w Radomiu.
Od połowy czerwca więźniowie odbywający karę pozbawienia wolności w zakładzie półotwartym przy ulicy Witosa codziennie, przez osiem godzin, porządkują nekropolię. Wycinają krzewy, wyrywają chwasty, koszą trawniki. Ale przede wszystkim budują żydowski pomnik o wymiarach około 10 na 4 metry kwadratowe. Ma on mieć postać półkolistego żelbetowego muru w którym zostaną umieszczone siedemdziesiąt dwie oryginalne macewy.
- Więźniowie pracują nieodpłatnie. To jest także inicjatywa o charakterze resocjalizacyjnym i wychowawczym – tłumaczy rzecznik Linowski.
Pomnik ma zostać skończony do listopada. Jak mówi rzecznik Linowski, więźniowie bardzo chętnie zgłosili się do prowadzenia prac na kirkucie.






























