Aktualności
Dwóch strażników w tym kierownik referatu pierwszego Straży Miejskiej i jedna z radomskich dziennikarek usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Jeden ze strażników oskarżany jest o odstąpienie od wykonania czynności służbowych, drugi strażnik oraz dziennikarka o nakłanianie do odstąpienia. Komendant Straży Miejskiej odmawia komentarza w tej sprawie. Do zdarzenia doszło jesienią ubiegłego roku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nadal prokuratura rejonowa Radom – Wschód. - Kierownik referatu I Straży Miejskiej usłyszał zarzut, że jako funkcjonariusz publiczny przekroczył swoje uprawnienia służbowe, telefonicznie wydając polecenie podwładnym pracownikom aby odstąpili od czynności służbowych związanych z zaparkowanym w niedozwolonym miejscu samochodem. Czynności były wykonywane z właścicielką tego pojazdu – mówi rzecznik radomskiej prokuratury Małgorzata Chrabąszcz. Kobieta, która zaparkowała samochód w niedozwolonym miejscu, w obrębie ulic Żeromskiego i Słowackiego – zdaniem prokuratora – miała nakłaniać telefonicznie kierownika referatu Straży Miejskiej, by wydał polecenie strażnikom, aby odstąpili od wykonywania czynności służbowych. - Dowódcy patrolu postawiono zarzut, że jako funkcjonariusz publiczny odstąpił od wykonania czynności służbowych, podczas gdy powinien je do końca doprowadzić i zakończyć te czynności mandatem albo upomnieniem – mówi prokuratur Chrabąszcz. Podejrzani nie przyznali się do stawianych im zarzutów, choć potwierdzają, że takie zdarzenie miało miejsce. Różna jest jednak interpretacja. Dowódca patrolu twierdzi, że dostał polecenie służbowe, kobieta oraz kierownik referatu uważają, że była to koleżeńska prośba. Podejrzanym grozi do 3 lat więzienia. Komentarza w tej sprawie odmówił komendant Straży Kazimierz Czachor.






























