Aktualności
Hitler, a obok zdjęcie 11-miesięcznego płodu po aborcji, głód na Ukrainie w zestawieniu z płodem 24 – miesięcznym. Kontrowersyjną wystawę antyaborcyjną „Wybierz życie” można oglądać w Radomiu. Plakaty ustawione zostały przy katedrze. Ekspozycję tworzy 8 dużych plansz. Wielu radomian uważa, że taka wystawa to dobry pomysł. Choć zdaniem niektórych, zdjęcia nie powinny być dostępne dla wszystkich, przede wszystkim dla dzieci.Warszawska fundacja Pro-Prawo do Życia, właściciel wystawy, na 8 plakatach pokazuje drastyczne – zdaniem niektórych - obrazy. Abortowany płód zestawiono na przykład wizerunkiem Hitlera. Jest też grupa plakatów, które – jak tłumaczą organizatorzy – pokazują paradoksy współczesnego świata. Bo z jednej strony ludzie walczą o dobre traktowanie zwierząt. Z drugiej – zezwalają na aborcję. Ta wystawa to także głos w sprawie przeciwników aborcji, którzy – jak twierdzą organizatorzy - są niesprawiedliwie traktowani przez niektóre media. - Osoby przeciwne aborcji są szykanowane, nawet prześladowane. Sztandarowym przykładem jest ksiądz Marek Gancarczyk, którego skazano za to, że aborcję nazwał złem – mówi Norman Czarnecki, współorganizator wystawy w Radomiu. - Chcieliśmy się włączyć w debatę, chcieliśmy przekonać mieszkańców Radomia, że aborcja nie jest zwykłym zabiegiem medycznym, jak wielu sądzi. To morderstwo dziecka poczętego - twierdzi Norman Czarnecki.
Wystawa prezentowana była wcześniej m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Lublinie, Katowicach, Łomży. I wszędzie wzbudzała kontrowersje. Czasami dochodziło nawet do jej dewastacji. Jednak wiele osób, także w Radomiu, uważa, że taka ekspozycja jest potrzebna. - Wspaniale to zrobili. Wpadli na bardzo dobry pomysł – mówi starsza kobieta, przyglądająca się zdjęciom. Oglądająca wystawę, młoda dziewczyna twierdzi: - Chyba tylko w ten – tak drastyczny sposób – można trafić do serc ludzi. - Nie mamy w sobie zbyt dużo współczucia. Wiem, że na wielu osobach to nie zrobi wrażenia. Myślę jednak, że taka forma jest lepsza niż na przykład tylko mówienie o problemie. Niektóre porównania czy zestawienia są może trochę przesadzone – uważają niektórzy. - Nie dajmy się zwariować – mówi radomianin. - Nie wyciągajmy tu wojen, to nie ten problem. Uważam jednak, że wystawa jest dobra. Zdjęcia przyciągają uwagę. Każdy może przyjść i zobaczyć o co chodzi – dodaje. Ale część oglądających ma właśnie wątpliwości, czy rzeczywiście każdy powinien te wystawę oglądać. Organizatorzy przekonują, że obejrzenie tej wystawy nie wywoła złych skutków: - Ten aspekt sprawdzał psycholog. W jego ocenie oglądanie ekspozycji nie będzie niosło za sobą uszczerbków dla dzieci – twierdzi Norman Czarnecki. Jednak niektórzy radomianie uważają, że zdjęć nie powinny oglądać dzieci. - Te zdjęcia są zbyt kontrowersyjne. Nie chciałabym, aby moje dziecko oglądało coś takiego – mówi młoda matka. Wystawę przy katedrze będzie można oglądać do 5 września. Potem plakaty zostaną przeniesione być może w inne miejsce. Organizatorzy prowadzą w tej sprawie rozmowy. Opiekunami ekspozycji w naszym mieście są radomskie środowiska młodzieżowe.






























