Aktualności
Jakub Kluziński niewinny. Koszty procesu poniesie spółka Rewitalizacja. Tak zakończyła się trwająca rok sprawa wytoczona przez prezesa spółki miejskiej, Mariusza Mroza radnemu Jakubowi Kluzińskiemu. Wyrok w tej sprawie zapadł wczoraj, późnym popołudniem. Nie jest prawomocny. - Oskarżonego, Jakuba Kluzińskiego, sąd uniewinnia od zarzucanego mu czynu. Zasądza od Mariusza Mroza na rzecz Jakuba Kluzińskiego zwrot kosztów w wysokości 878 złotych, poniesionych z tytułu udzielonej pomocy prawnej. Kosztami sądowymi obciąża oskarżyciela - ogłosiła sędzia Małgorzata Goździejewska. Tak po roku zakończył się proces wytoczony przez prezesa spółki Rewitalizacja, Mariusza Mroza Jakubowi Kluzińskiemu. Prezes spółki zarzucił radnemu pomówienia i działanie na szkodę publiczną. Przedmiotem sporu były między innymi wypowiedzi Jakuba Kluzińskiego opublikowane w lokalnych mediach i na blogu radnego. Kluziński podał między innymi koszty remontu kamienicy przy ulicy Rwańska 7. Sugerował także, że zarząd spółki niegospodarnie zarządza pieniędzmi publicznymi. Sąd stwierdził, że radny nie złamał prawa. - Zdaniem sądu radny działał na rzecz dobra publicznego. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć na co wydawane są pieniądze, które od tego społeczeństwa pochodzą - wyjaśniała sędzia.
Czy Mariusz Mróz odwoła się od tego wyroku? Tego jeszcze nie wiadomo. - Będziemy wnosić o pisemne uzasadnienie wyroku. Potem się zastanowimy nad odwołaniem - powiedział po rozprawie Mariusz Mróz. - Nadal podtrzymuję postawione radnemu zarzuty - dodał.
Jakub Kluziński mówił po rozprawie, że wyrok go satysfakcjonuje. Przyznał, że spodziewał się takiego orzeczenia. Jednocześnie radny zasugerował, że za tym procesem stoi nie prezes spółki miejskiej, a jej właściciel. - Mówiąc wprost prezydent - powiedział Kluziński. - Uważam, że pobudki polityczne były prawdziwymi przyczynami wytoczenia tego procesu. Gdyby sąd uznał mnie za winnego, to osłabiłoby to moją pozycję jako potencjalnego kandydata w przyszłorocznych wyborach - wyjaśnił.
Jakub Kluziński zwrócił uwagę na to, że wszystkie koszty sądowe będą zapłacone z kasy spółki Rewitalizacja, spółki miejskiej, finansowanej de facto przez społeczeństwo. I dlatego - jak sugerował radny - należy zastanowić się, czy spółka nie powinna ponieść konsekwencji.






























