Sport
Artur Gryla trenuje ze szczypiornistami AZS Politechnika! Były lider tej drużyny wrócił zza granicy i postanowił poćwiczyć ze swoim dawnym zespołem. O powrocie do wyczynowej kariery na razie nie ma jednak mowy. Ale taki gracz, jak Artur Gryla przydałby się z pewnością walczącej o utrzymanie w I lidze ekipie akademików.
- Artur ćwiczy dla siebie. Skoro ma taką ochotę, to drzwi na nasze zajęcia są dla niego oczywiście otwarte – mówi Kaerol Drabik, trener AZS Politechnika.
Po porażce z Olimpią Piekary Śląskie radomianie znaleźli się w niewesołej sytuacji. W kolejnym meczu zagrają na wyjeździe z AZS AWF Biała Podlaska.
- Jak to derby, można spodziewać się emocji – podkreśla Drabik. - O zwycięstwo będzie trudno. A potem mamy mecze z Miedzią Legnica i Stalą Mielec.
Przy takim układzie meczów najbliższe spotkanie z AZS AWF nabrało szczególnego znaczenia.
- Jeżeli przegramy, to zespół z Białej-Podlaskiej będzie miał 10 punktów, a my 12. Potem spotkamy się z najmocniejszymi drużynami. Gdyby znowu się nam nie powiodło, to moglibyśmy znaleźć się w strefie spadkowej.
Następna kolejka spotkan I ligi odbędzie się 20 lutego. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek spotkań. Dotychczas radomianie wywalczyli 12 punktów. Wygrali sześć spotkań, a dziewięć przegrali i w efekcie zajmują szóste miejsce w tabeli. Dla porównania w poprzednim sezonie AZS Politechnika miał po 15 kolejkach 15 punktów.






















